Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
plokin
16:32
Czemu się urodziłaś wraz ze śniegu nastaniem?
Powinno było cię witać kukułki wołanie
Albo winne grona, co w zieleni trwają
Lub chociaż jaskółki, które się zbierają
Do wyścigu ze światem,
By nie umrzeć latem.
 
Czemu umarłaś, nim owce skończyły skubanie?
Powinno było cię żegnać jabłek z drzew spadanie,
Gdy konika polnego koniec jest już blisko,
A łan pszenny się zmienia w rozmokłe ściernisko
I wiatr cicho zawodzi
Bo słodycz odchodzi.
 
- Christina G. Rossetti, Elegia
plokin
19:46
plokin
23:07
plokin
23:30
Play fullscreen
Religious stereotypes.
Slam poetry - Brave New Voices 2013 - quarter finals - Washington DC
Transcript available.
plokin
12:42

Każdy jest niby z kimś, a przynajmniej jest więcej osób, które są z kimś, niż takich które są singlami. Singlem jest być świetnie, choć, co prawda, odrobinę nieswojo - nad singlami obojga płci i orientacji ciąży niewidoczne odium, że jak sam, to przecież niedojebany, wygrzany, brzydki, pragnący natychmiastowej kopulacji i tak dalej, i tak dalej. Ale to detal. Zawsze niedojebany trafi na drugiego niedojebanego, a brzydki na innego brzydkiego, aby oddać się chwilowej, niezobowiązującej rozrywce. Singlom jest lepiej. Singlom jest lekko. Nie muszą cały dzień myśleć o tym, jaki kupić parmezan na wspólną kolację, odbywać męczących procesji do centrów handlowych i ukrywać się z tym, że dopadają ich momenty pociągu seksualnego do prawie całej reszty świata. O właśnie, single nie muszą się z niczym ukrywać. Bo bycie z kimś to nieustanny festiwal grania z płyty, udawania, tkania afer i obsesyjnego sprawdzania pozytywności montażu - wewnętrznego, zewnętrznego (towarzyskiego), finansowego. Ile znacie par? Pewnie mnóstwo. U ilu par, które znacie coś jest spierdolone? Pewnie u każdej, może oprócz tej jednej, która stanowi jakiś przerażający, sekciarski przykład totalnej zgodności i na którą nawet nie chce wam się patrzeć bo na zewnątrz przypomina to horror á la Dzieci kukurydzy 5. Ile z tych par w sytuacji społecznej grzecznie udaje milion tematów do rozmowy, wspaniały seks i plany posiadania pięcioraczków, gdy tak naprawdę nie mogą dogadać się w sklepie o rodzaj musztardy? No tak, każda. Oprócz tej jednej, sekciarskiej. Ale bycie z kimś to nie tylko udawanie - bycie z kimś to terror kompromisu. Bycie z kimś to ciągłe dostosowywanie prywatnego Excela pod drugą osobę i rezygnacja ze statystycznie pięćdziesięciu procent planów. Bycie z kimś to horror przytakiwania, oglądania w skupieniu filmów, których reżysera najchętniej wysłałoby się do kamieniołomów, to konieczność uśmiechniętej konsumpcji pitraszonego przez pięć godzin risotto o smaku gnoju z solą. Co zdarza się nawet polskim Nigellom. Czy mówiłem o kontroli, której oczywiście singiel w ogóle nie jest poddany? Bycie z kimś to brak możliwości wyłączenia telefonu, to gorzej niż korporacja i praca w policji, to niemożliwość pójścia na melanż bez ubeckiego telefoniku o pierwszej w nocy, gdy ty już radośnie rzygasz koledze na najniższe piętro lodówki, a on sam pije w wannie z gwinta, błogo podśpiewując hymn Ligi Mistrzów. Tak, singlom jest lepiej. Czy mówiłem już o tym, że bycie z kimś oznacza, że nie możesz tak po prostu kupić komuś trzech drinków, opowiedzieć mu / jej dwóch arcyciekawych anegdot, a potem wziąć go / ją do siebie na kwadrat i po prostu, zwyczajnie, serdecznie i po bożemu wyruchać? Więc co, wszyscy apologeci związków i trwałych relacji o betonowych fundamentach? Łyso wam, nie? Życie singla jest wspaniałe. Wiem o tym. Byłem singlem przez ostatnie dwa miesiące. I naprawdę, chciałem być nim dalej, z pełną premedytacją siać postrach wśród wirtualnych dla mnie jak na razie biuściastych osiemnastolatek przychodzących po podpisy na książkach po moich spotkaniach autorskich. Tylko że niestety, drodzy czytelnicy, kogoś spotkałem, byliśmy umówieni na wspólną i długą, dobrą zabawę już po dwóch minutach reaktywowanej po latach znajomości i mam nadzieję, że w momencie, gdy będziecie czytać ten felieton, będziemy bawić się jeszcze lepiej niż którykolwiek z singli. Naprawdę. Szczerze wierzę w to, że nic, co ugotujemy, nie będzie nigdy smakować jak gnój z solą. I naprawdę jestem głęboko przekonany, że obcinając końcówkę, popełniłem najbardziej nieprawdziwy felieton w swoim życiu. I wy wszyscy, zarówno single, jak i smutni związkowcy wykłócający się przed półkami hipermarketu o musztardę, nie możecie wyprowadzić mnie z tego błędu. Jak to mawiał Zbyszek Ziobro w podstawówce, gdy chcieli go bić koledzy - nie macie prawa. Wasz ex-singiel,

— Jakub Żulczyk.
Reposted fromewabe ewabe viaheniu heniu
plokin
06:50
Bo miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty to też nie diabeł rogaty, (...)
ale Miłość kiedy jedno spada w dół drugie ciągnie je ku górze.
— happysad - Zanim pójdę
Reposted bylovely-wildness lovely-wildness
plokin
21:33
Z tysiąca form życia każdy może znać tylko jedną. Zazdrościć innym szczęścia to szaleńśtwo; nie można by się nim posłużyć. Szczęście nie bywa gotowe, trzeba je szyć na miarę.
— André Gide — Immoralista
plokin
21:31
Być może kłamstwa, do których się zmuszałem, nieco kosztowały mnie na początku; ale wkrótce zrozumiałem, iż najgorsze nawet rzeczy (choćby — na przykład — kłamstwo) są trudne do wykonania tylko wówczas, jeśli się ich nigdy nie robiło; bardzo szybko natomiast stają się łatwe, gdy się je powtarza, miłe, coraz przyjemniejsze, niebawem niemal naturalne.
— André Gide — Immoralista
plokin
21:15
Żyłem dotychczas dla siebie lub przynajmniej według siebie; ożeniłem się widząc w mojej żonie po prostu kolegę i nie zastanawiając się specjalnie nad tym, że nasz związek mógłby odmienić moje życie. I oto nareszcie zrozumiałem, że skończył się monolog.
— André Gide — Immoralista
plokin
18:06

Moment w którym powinieneś działać rozpoznasz po obezwładniającym strachu.

— Ochocki, Vithren, bzdurka
Reposted fromvith vith viapiksele piksele
plokin
11:09
„Kiedy się spieszysz, nic nie widzisz, nic nie przeżywasz, niczego nie doświadczasz, nie myślisz! Szybkie tempo wysusza najgłębsze warstwy twojej duszy, stępia twoją wrażliwość, wyjaławia cię i odczłowiecza”.
— Ryszard Kapuściński
Reposted fromeruannalle eruannalle viafelicka felicka
plokin
16:48
plokin
17:15
- Ja nie chcę wygody. Chcę poezji. Chcę niebezpieczeństwa. Chcę wolności. Chcę dobroci. Chcę grzechu.
— A. Huxley "Nowy wspaniały świat"
Reposted fromfrom-my-soul from-my-soul viafelicka felicka
plokin
12:27

Erotyk dla następcy

Bohdan Urbankowski
      I

      Przeprowadź ją przez pokój
      niby ścieżką wśród lasu
      na stole
      zapal różę
      dobrą jak nocna lampka

      Potem
      rozbieraj ją delikatnie
      z obronnych gorsetów
      z zaciśnięcia rąk
      drżenia ramion ...
      Otul szeptem.

      A jeśli kiedyś
      wybiegnie nagle z pokoju
      biegnij za nią
      nie pozwól
      ukryj jej twarz
      w swych wielkich rękach
      mów słowa
      dużo słów
      te wszystkie
      których ja zapomniałem
      których się wstydziłem

      Proszę cię
      ty
      którego nienawidzę
      który przyjdziesz po mnie
      by z jej drobnych piersi
      zdrapać ślady mych rąk
      rozchylić jej kolana
      proszę cię
      bądź dla niej dobry

      II

      Nie wiesz
      że będziesz kochał mnie
      że powie ci słowa
      wypróbowane ze mną
      że w jej włosach
      poczujesz mój oddech
      na jej brzuchu
      napotkasz nocą
      moje ręce

      I jeśli czasem
      wciągając cię w siebie
      aż do zachłyśnięcia
      pomyli nasz imiona -
      nie myśl o mnie z nienawiścią

      to ja
      uczyłem ją jak dziecko
      nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał
      to ja
      czasem jeszcze mówię do ciebie
      wtedy
      myślałem
      że mówię tylko do niej

      III

      Twój cień w jej oczach
      to mój cień

      jej głos pełen niepokoju
      to mój głos

      gdy ona cofa się z lękiem
      ja powracam
      pamiętaj

      na każde twoje słowo
      zbyt ostre

      na każdy gest
      nie dość szczery
      ja powracam
      pamiętaj

      I jeśli kiedyś sama
      zapłacze nocą
      nie wchodź do jej pokoju
      już ja
      będę przy niej

Erotyk dla następcy - Bohdan Urbankowski
plokin
22:53
A chciała kupić bilet, wyjechać na krótko, napisać list, okno otworzyć po burzy, wydeptać ścieżkę w lesie, nadziwić się mrówkom, zobaczyć jak od wiatru jezioro się mruży.
— Wisława Szymborska
Reposted fromteaholic teaholic viafelicka felicka
plokin
19:05
0784 1147 404
"War is organised murder, and nothing else"- Harry Patch aged 111 Britain's last first world war veteran 1898-2009
Reposted frommadreality madreality
plokin
11:02
I ja się zakochałam tak potwornie, że np. poprosiłam go do tańca - to była piosenka "Gdy tańczę z tobą to świat się uśmiecha'' i on mi odmówił. Ja natychmiast postanowiłam popełnić samobójstwo. I pamiętam, że postanowiłam truć się gazem [...] puściłam gaz i postanowiłam pożegnać się z życiem. I wtedy moja mama zawołała "Agnieszka" czy tam "Agusiu, zupa na stole". I ja wyjęczałam umierającym głosem syreny: "Ale jaka?". I usłyszałam z kuchni: "Pomidorowa". Postanowiłam przed śmiercią jeszcze zjeść jeden posiłek i jakoś mnie ta zupa na tyle wzmocniła, że do tej pory żyję. 
— Agnieszka Osiecka
Reposted fromMuppet Muppet viapiksele piksele
plokin
23:34
plokin
23:34
plokin
23:32
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl