Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
plokin
07:56
Przygody Śmierci: Pożar, by Maria Dudek
plokin
16:32
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)

Ja szczerze mówiąc zupełnie inaczej odczytuję ten wiersz.

Jak dla mnie jest to zachwyt nad kobiecą seksualnością, oczywiście odmienną od męskiej, i to zarówno z powodów społecznych jak i anatomicznych.
Tetmajer zachwyca się totalnością kobiecej ekstazy - "omdlewa w objęciu", "oczy zachodzą mgłą", "rozkosz i żądza oniemi" itp - całe dwie pierwsze zwrotki są właściwie tylko o tym.
W zdaniu "oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem" moim zdaniem kluczowe jest "cała" i znowu ten "mdlejący uśmiech", także pokreślające tę totalność. Oddawanie się - też, ale nie na zasadzie "oczekuję, by robiła to co chcę", a "zachwyca mnie to zupełne wystawienie się na pieszczoty i przeżywanie rozkoszy całym ciałem".

I oczywiście, że nie każda kobieta w ten sposób przeżywa swoją seksualność, oczywiście nie każda preferuje "oddawanie się całej" mężczyźnie, a nawet jeśli to lubi, to czasem może też woleć mieć więcej inicjatywy. I wszystko super, ale Tetmajer niczego takiego kobietom (w tym wierszu przynajmniej) nie broni - on tylko zachwyca się zdolnością do tak intensywnego i wszechwładnego przeżywania ekstazy i lubi ją dawać. Nie napisał "niech tylko przypadkiem nie będzie pewna siebie, bo wtedy to mu się już to nie podoba" ani nic podobnego, w ogóle niczego nikomu nie broni - nie możemy zakładać, że lubienie jednego oznacza wrogość wobec alternatyw.

Druga i trzecia zwrotka są podobne, zwracają tylko uwagę na nieco inne aspekty kobiecej seksualności. "I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania przyznać, że czuje rozkosz" - ja bym tu widział właśnie emancypancję, a nie jej tłamszenie. Rola społeczna kobiety narzuca (narzucała) jej pewne postawy - opanowanie, brak widocznego zainteresowania seksem (jako tematem), niedostępność, nieokazywanie że w ogóle posiada jakąkolwiek seksualność. Doświadczenie wyzwolenia się kobiety spod tych sztywnych ram, choćby tylko na chwilę w łóżku, w oczach Tetmajera jest czymś niesamowitym. On czerpie radość nie z tego, że kobietę krępują społeczne normy, ale że w łóżku się spod nich wyzwala. A kontrast między tymi twarzami kobiety, nawet walka w niej samej między wyuczonym chłodem i gorącymi instynktami czyni tę przemianę jeszcze bardziej ekscytującą.

Zarzucasz (w komentarzu ledwie wspominając, w swoim wierszu wyraźniej) przedmiotowe traktowanie ciał. Ponownie - moim zdaniem nie możesz tego wywnioskować z tego wiersza. Jak to wiersz, opisuje tylko kawałek rzeczywistości - tutaj bardzo konkretnie i precyzyjnie tematem jest kobieca fizyczna ekstaza seksualna. To nie manifestacja światopoglądowa artysty, skupienie sie na fizyczności w pojedynczym wierszu nie świadczy jeszcze o pomijaniu uczuć - po prostu nie o tym ten akurat tekst.

No, tyle co do wiersza. Do Boya-Żeleńskiego czy do prywatnej hipokryzji Tetmajera się nie odniosę, pewnie masz rację, ale to raczej uwagi na marginesie co sama krytyka wiersza (ale z zainteresowaniem je przeczytałem!).

A Twój wiersz nieprzerwanie mi się podoba ;)
plokin
07:49
Metro jedzie co cztery minuty i to nawet... i to nawet bez przesiadki!
— @iwell odkrywczo o warszawskim metrze
plokin
06:50
Bo miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty to też nie diabeł rogaty, (...)
ale Miłość kiedy jedno spada w dół drugie ciągnie je ku górze.
— happysad - Zanim pójdę
Reposted bymala-mi-w-glanach mala-mi-w-glanach
plokin
19:07
Play fullscreen
Cztery i pół na tropie gender - Witkowski TV.
Krakowska Piątka trzyma poziom.
plokin
07:49
plokin
21:34
Play fullscreen
W rytmie tego utworu chciałabym życzyć sobie i mojej Miłości w nowym roku jeszcze większego żaru uczuć między nami :*
Reposted fromiwell iwell
plokin
17:34
Jak ja nie mogę paceć na ocy.
— Zaspana
Reposted bylanza lanza
plokin
15:04
- A nie możesz zostać u mnie i zawieźć mnie rano na uczelnię?
- Kocham cię... Ale nie aż tak.
Reposted byczekamnaciebie czekamnaciebie
plokin
17:42
plokin
00:45
@piksele, w czeluściach internetów natrafiłem na takie jedno fajne zdjęcie z koszulką z cytatem o futrze z norki i bardzo zapragnąłem je tu wrzucić, ale bez pozwolenia się nie ośmielę. Mogę? :)
plokin
22:39
1533 0e62 404
Zejście z Gubałówki 2013, Myzone.

Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.
- Ryszard Kapuściński
Reposted frommyzone myzone
plokin
21:43
i omatko jakie dziecko
— wskrzeszam serię "wyrwane"
plokin
17:40
Parę lat temu z grupą znajomych przeszliśmy Gorce, koleżanka nierozważnie wzięła sandały. Musiała ratować się plastrami i z całą pewnością nie był to dobry wybór, ale (jak długo pogoda dopisuje) da się.

Za to obcasów w górach jeszcze niestety nie widziałem na własne oczy, byłby to urzekający widok.
plokin
12:05
Jestem szczęśliwy :)
Jadę do Stanów na trzy miesiące i choć nie do końca na wakacje, to na pewno będzie super. Góry na pewno też zaliczę.
Nie kupiłem nowego kubka, za to dostałem śliczne ubranko na ten który już mam. Ręcznie wyszydełkowane. Przez osobę, w której się zakochałem.
Sesję w zasadzie zaliczyłem, został jeszcze jeden projekt no i magisterka. Z projektem się wyrobię, z magisterką się nie pali, jest dobrze.
W ostatnich miesiącach sporo czytam, wreszcie. I to najczęściej z zupkowej inspiracji.
Z filmami mam lekkie zaległości, ale przecież już po sesji, a kina działają, nadrobi się :) Zwłaszcza, jeśli kino jest klimatyzowane w te upały.
Tak, ogólnie jest fajnie. Bardzo :)

Wiesz, myślę, że z tym smuceniem na zupie jest trochę jak z wierszami wg SDM. Jak jest dobrze, to jest dobrze, jeździmy w te góry (:P), oglądamy filmy, chodzimy na koncerty i jest pięknie, nie trzeba o tym na zupie pisać, a jak źle, to się żalimy. I tylko czytając to mamy potem wrażenie, że świat się składa z cierpienia, a to nieprawda przecież. Chyba, że ktoś bardzo chce cierpieć, tacy też są podobno.

Może dlatego Twoją zupkę wszyscy tak bardzo lubią? Promieniuje optymizmem i podróżami :)

Kogo nie boli, ten nie pisze wierszy, bo i po co?
Wiersze piszą ci, których boli
Tak jakby mogłe one zmienić cokolwiek
Wiersze piszą ci, których zawiodły
wszystkie przeciwbólowe środki
A więc wiersze to dla nich
uśmierzające tabletki ze słów
plokin
11:34
Dwutygodniowe? To takie nieużyteczne...
— Szymona podejście do dzieci
plokin
19:32
plokin
13:50

o włos od katastrofy...

na razie
plokin
23:39
Gdy odwróci się
proszę, idź, pobiegnij za nią
nie czekaj aż umilknie, zniknie całkiem z twojego snu
plokin
14:24
Wspaniała wiadomość, właśnie wygrałem dzięki temu wino ;)
Pozdrowienia od regularnego pasażera 139!
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl