Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
plokin
16:32
Czemu się urodziłaś wraz ze śniegu nastaniem?
Powinno było cię witać kukułki wołanie
Albo winne grona, co w zieleni trwają
Lub chociaż jaskółki, które się zbierają
Do wyścigu ze światem,
By nie umrzeć latem.
 
Czemu umarłaś, nim owce skończyły skubanie?
Powinno było cię żegnać jabłek z drzew spadanie,
Gdy konika polnego koniec jest już blisko,
A łan pszenny się zmienia w rozmokłe ściernisko
I wiatr cicho zawodzi
Bo słodycz odchodzi.
 
- Christina G. Rossetti, Elegia
plokin
07:56
Przygody Śmierci: Pożar, by Maria Dudek
plokin
15:16
9879 30f9 404
Today is the 20th anniversary of the outbreak of Rwandan Genocide. From April 7th to July 4th, 1994, an estimated 500,000 to 1,000,000 people have been brutally murdered. Entire Western World has failed to react appropriately.
However, despite losing some 20% of its population, Rwanda has made huge developments since the massacre and is currently one of the African countries with lowest levels of corruption, as well as one of the cleanest, with a ban on plastic bags (paper bags are offered in shops, an idea often considered too expensive in Europe or USA). It is also planned to bring free internet in next few years.
Reposted bymadreality madreality
plokin
22:08
plokin
06:56

 — Był kiedyś Bóg — powiedział wysoki. — Szło się tam i tam był Bóg. Lecz nie ma już Boga. Zabito Go i pogrzebano. Teraz trzeba iść samemu; przedtem był On, niewiadomy i straszny, ale szedłeś do kogoś. Teraz idzie się samemu. Nie ma tam ani bliskich, ani przyjaciół, ani wrogów. Dzisiaj już nie ma Boga. Gdyby dzisiaj zszedł na ziemię Chrystus, nie potrzeba by Go krzyżować; dziś Chrystus skonałby z głodu.

— niezawodnie optymistyczny Marek Hłasko, Dwaj mężczyźni na drodze (1955)
Reposted byasan29 asan29
plokin
20:06
plokin
20:31
Wisława Szymborska

Kot w pustym mieszkaniu

Umrzeć — tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.

I żadnych skoków pisków na początek.
Reposted byMagnolia11witaj
plokin
17:17

Stanisław Grochowiak - Wdowiec

Wziąłem twój ślubny welon,
W pomiętą zwinąłem gazetę -
I było to takie brutalne
Jak ból.

A potem pantofle najczulsze,
Łódeczki najmilsze, najdroższe,

I w puszce od maggi schowałem kolczyki,
Dwie krople rosy.

Nocą podzwaniam tą puszką,
Płaczę nad paczką z welonem,
Kopię w rozpaczy w krzesło
Puste,
Zimne,
Niedobre.

Mam jeszcze mydło po tobie,
Którym mydliłaś piersi -
Włosy mydliłaś gorące,
I nos mydliłaś - i nos.

Całuję ten śliski kamyczek,
Pożeram ten śliski kamyczek -
Na jutro mi już nie starczy,
Mój Boże, i zacznie się głód.
Reposted byMagnolia11 Magnolia11
plokin
10:38
this is what your skull looks like when you lose your baby teeth.
plokin
10:38
- Co pan sądzi o przemijaniu?
- Jestem przeciw
— Miłosz, wyczytane w Przekroju
plokin
14:26
plokin
05:38
Reposted fromoll oll
12:36
0409 efb7 404

Klimt: “Life and Death,” HC

plokin
21:12

Paryż to jedyne miasto na świecie, gdzie śmierć głodowa uznawana jest wciąż jeszcze za sztukę.

  — Carlos Ruiz Zafon — Cień wiatru
Reposted bymalinowychrusniakMagnolia11myownrealityxenophobe
plokin
08:33
Czesław Miłosz Campo di Fiori

W Rzymie na Campo di Fiori
Kosze oliwek i cytryn,
Bruk opryskany winem
I odłamkami kwiatów.
Różowe owoce morza
Sypią na stoły przekupnie,
Naręcza ciemnych winogron
Padają na puch brzoskwini.

Tu na tym właśnie placu
Spalono Giordana Bruna,
Kat płomień stosu zażegnął
W kole ciekawej gawiedzi.
A ledwo płomień przygasnął,
Znów pełne były tawerny,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli przekupnie na głowach.

Wspomniałem Campo di Fiori
W Warszawie przy karuzeli,
W pogodny wieczór wiosenny,
Przy dźwiękach skocznej muzyki.
Salwy za murem getta
Głuszyła skoczna melodia
I wzlatywały pary
Wysoko w pogodne niebo.

Czasem wiatr z domów płonących
Przynosił czarne latawce,
Łapali skrawki w powietrzu
Jadący na karuzeli.
Rozwiewał suknie dziewczynom
Ten wiatr od domów płonących,
Śmiały się tłumy wesołe
W czas pięknej warszawskiej niedzieli.

Morał ktoś może wyczyta,
Że lud warszawski czy rzymski
Handluje, bawi się, kocha
Mijając męczeńskie stosy.
Inny ktoś morał wyczyta
O rzeczy ludzkich mijaniu,
O zapomnieniu, co rośnie,
Nim jeszcze płomień przygasnął.

Ja jednak wtedy myślałem
O samotności ginących.
O tym, że kiedy Giordano
Wstępował na rusztowanie,
Nie znalazł w ludzkim języku
Ani jednego wyrazu,
Aby nim ludzkość pożegnać,
Tę ludzkość, która zostaje.

Już biegli wychylać wino,
Sprzedawać białe rozgwiazdy,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli w wesołym gwarze.
I był już od nich odległy,
Jakby minęły wieki,
A oni chwilę czekali
Na jego odlot w pożarze.

I ci ginący, samotni,
Już zapomniani od świata,
Język nasz stał się im obcy
Jak język dawnej planety.
Aż wszystko będzie legendą
I wtedy po wielu latach
Na nowym Campo di Fiori
Bunt wznieci słowo poety.

Warszawa Wielkanoc, 1943
plokin
00:06
chyba najsympatyczniejsza komiksowa postać (Neil Gaiman - Śmierć)
Reposted bypirania pirania
plokin
14:59
Woman who died in her sleep, 1972 Jeffrey Silverthorne
Reposted fromvith vith
plokin
19:50
"Czy życie robotnika jest mniej warte od życia prezydenta?"
Życie może nie, ale "prezydent" to coś więcej niż praca. Nie bez powodu jest szczególnie chroniony przez kodeks karny, równolegle z symbolami państwowymi. Tragiczna śmierć głowy państwa, zwłaszcza w takich okolicznościach, to dla wielu gwałt na samej polskości.
Dlatego odpowiem na odwrócone pytanie - tak, śmierć Prezydenta RP jest istotniejsza od śmierci robotnika.
I nie ma tu większego znaczenia, czy się go lubiło jako polityka, wymiar urzędu prezydenta jest głębszy niż tylko polityczny.

Ponadto w jednej chwili cały ważny urząd jakim jest Kancelaria Prezydenta został praktycznie zmieciony, a środowisko polityczne PiSu nagle zostało pozbawione wielu kluczowych figur. To też przytłacza, także, a może zwłaszcza, tych, którzy niedawno ich wyśmiewali (w tym i mnie).
Reposted byjane-doe jane-doe
plokin
21:31
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę lud niesie,
Otruwszy pierwej?…

Coś ty Italii zrobił, Alighieri,
Że ci dwa groby stawi lud nieszczery,
Wygnawszy pierwej?…

(...)
Coś ty Polakom zrobił, Prezydencie,
Że gdyś jest martwym, Kraj cię kochać będzie,
Obśmiawszy pierwej?…
plokin
21:18
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl